Przebudowa drogi w Rzuchowej - wzięli sprawy w swoje ręce, czyli jak mieszkańcy zjednoczyli siły

Grupa ludzi, każdy z nich jest zajęty, ma mnóstwo obowiązków i zobowiązań. Nie ma wśród nich lidera, kogoś kto już przetarł przysłowiowe ścieżki i wie jak się zabrać za chociażby wypełnianie dokumentacji. Łączy ich wspólna sprawa - modernizacja drogi.

Postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i coś w końcu zrobić, tak, aby przestać w końcu narzekać, że  nic się nie da. Stwierdzili, że przecież jak się zjednoczą i napiszą coś razem to zostaną bardziej zauważeni. - Wiele razy słyszeliśmy, że gdzieś w innych miejscowościach, mieszkańcy potrafią się zebrać i powalczyć o jakąś wspólną sprawę, ale my? Na początku wątpiliśmy w sukces. Nam na pewno się nie uda, bo jak się zabrać za coś takiego.  – podkreślają mieszkańcy ww drogi w Rzuchowej.

Mieszkańcy jednak byli zdeterminowani. Stan drogi jest fatalny. Każdego roku po zimie, kiedy przychodzą roztopy, droga zamienia się w błotną ścieżkę. – Nie można normalnie funkcjonować, nie możemy dojść do przystanku autobusowego czy do sklepu w czystych butach bo grzęźniemy w błocie – podkreśla jedna z mieszkanek, pokazując przy tym zdjęcia jak droga wygląda po zimie.

Właśnie takie sytuacje, powtarzające się co roku i sukcesywnie po większych opadach sprawiły, że mieszkańcy Rzuchowej wzięli sprawy w swoje ręce i napisali wniosek o przebudowę swojej drogi. – Nie godzimy się na taki stan rzeczy i dlatego chcemy coś zrobić. Brak wiary został rozwiany i z jeszcze większą determinacją postanowiliśmy zawalczyć o poprawę zaistniałej rzeczywistości. – podkreślają mieszkańcy. Sprawy bardzo szybko nabrały tempa. Został opracowany kalendarz prac i podział obowiązków. Należało także opracować cały kosztorys i zmierzyć się z uzupełnieniem wniosku. Jak zgodnie podkreślają mieszkańcy, wielkie zrozumienie całej sytuacji wykazał wójt Gminy Pleśna pan Józef Knapik, który to wielokrotnie zapewniał, że rozumie ich postulaty i popiera ich determinację. Jak to w naszych samorządach bywa, niestety tego rodzaju drogi o które walczą mieszkańcy, mają statuty dróg wewnętrznych i ciągle brakuje dodatkowych środków w budżecie gmin na ich modernizację. Tym bardziej cenna jest taka inicjatywa społeczna. Cenna jest tym bardziej, że łączy mieszkańców wokół swojej sprawy.

Mieszkańcy zatem wykazali ogromną solidarność i wielką siłę, że się uda. Wielokrotnie się spotykali i próbowali szukać jeszcze innych możliwości modernizacji drogi. Ciągle było to jednak za mało. Jak podkreślają, pewne rzeczy należy po prostu zrobić raz a dobrze z wykorzystaniem także ciężkiego sprzętu, którego przecież żaden z okolicznych mieszkańców nie posiada. – Cieszymy się, że w końcu zaczęliśmy działać i został opracowany wniosek, czekamy teraz na jego rozpatrzenie. Cieszymy się także, że pokazaliśmy, że można się zjednoczyć i coś wspólnie razem zrobić.

W dzisiejszych czasach – społeczeństwa zamkniętego i ciągle narzekającego, że przecież nie warto nic robić, bo i tak się nie uda, tym bardziej jest to cenne – dodają mieszkańcy, podkreślając, że cieszy również fakt, że inicjatywy społeczne nie są przez gminę traktowane jako wtrącanie się mieszkańców, tylko wręcz przeciwnie jako oznaka społeczeństwa dojrzałego i obywatelskiego. – Tak, właśnie z taką reakcją w naszej gminie się spotkaliśmy. Każdy był przychylny naszej inicjatywie i na każdym etapie prac służył pomocą. To bardzo ważne, aby mieszkańcy wiedzieli, że także w takich sprawach mogą na urzędników i wójta liczyć, że ich wysłucha, doradzi a co najważniejsze realnie zainteresuje się problemem z którymi mieszkańcy się borykają. Wierzymy, że sprawa naszej drogi będzie miała szczęśliwe zakończenie – dodają mieszkańcy.