Uczestnicy wycieczki wpatrują się w krajobraz.

Na pograniczu polsko – słowackim. Wspomnienie z wycieczki.

Print Friendly, PDF & Email

Przestrzeń, spokój i pełen luz – trzy słowa, którymi opisać można by było sobotnią wycieczkę turystyczną z Centrum Kultury w Pleśnej na pogranicze polsko – słowackie. Jeszcze przed dziewiątą rano grupa „zameldowała się” na parkingu przed czternastowiecznym grodem w Starej Lubowni. W programie nie zaplanowano zwiedzania zamku od wewnątrz, niemniej jednak atrakcyjna najbliższa okolica była dla uczestników wycieczki dostępna. Z alei prowadzącej do głównej bramy rozpościera się piękny widok na górzystą Słowację. Sama droga do zamku jest nie mniej atrakcyjna, gdyż otoczona jest starodrzewem i murami od strony północnej.

Pierwszym z obranych przez grupę szlaków był czerwony. Ten prowadził do najwyższego punktu wycieczki – na szczyt Osly. Na wspomnianym odcinku można było podziwiać Pieniny Słowackie, Wysokie i Małe, część Beskidu Sądeckiego oraz majaczące w chmurach szczyty Tatr. Lokalną atrakcją dla turystów i mieszkańców jest zorganizowany przy szlaku park leśny z infrastrukturą rekreacyjną i urządzeniami typowymi dla placu zabaw. Na szczycie Osly odsłoniła się panorama na Beskid Sądecki od strony Jaworzyny Krynickiej i Pustej Wielkiej. Na szczęście i ku uciesze turystów, okoliczne, rozległe łąki zostały już skoszono, a siano świeżo zbalowane. Tym samym zdecydowanie wygodniej przemierzało się kolejne kilometry odsłoniętym terenem aż do lasów za Przełęczą Dostena.

Zabawnym akcentem wycieczki była zagrodzona pastuchem elektrycznym droga będąca częścią zielonego szlaku w stronę Mniszka nad Popradem. W tym przypadku grupa poradziła sobie z trudnościami bezbłędnie i bezpiecznie. Na końcowym odcinku zielonego szlaku dominował teren zalesiony. Dopiero przy samej granicy, która naturalnie biegnie korytem Popradu odsłonił się widok na dolinę, most i kościół w Mniszku.

Po około siedmiu godzinach grupa dotarła do Mniszka, pokonując prawie 17 km i 480m przewyższenia. Dane te pozwalają określić wycieczkę jako wciąż łatwą, rekreacyjną. I tak rzeczywiście było. W drodze do Pleśnej organizatorzy zaplanowali czas wolny w Piwnicznej – Zdrój. Powodzeniem wśród uczestników cieszyły się tam miejscowe lody.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wycieczki
(fot. S. Smoleń)